Czy to możliwe, że uniwersalny spacer – zoom jest ostrzejszy od stałki?

Ostatnio miałem okazję dłużej popracować z obiektywem Nikon 50mm f/1.8 D (jest to starsza wersja, bez napędu AF – napędzana śrubokrętem z body) – szkła przedstawiać chyba nie muszę jest doskonale znana każdemu, kto próbował swoich sił w portretach.

Po kilku dniach użytkowania trochę się rozczarowałem, szkło chociaż pięknie maluje ma delikatne rozmycie to wg mnie brakuje mu ostrości – daje mydlany obraz (i to nie tylko na pełnej przysłonie). Obrabiając zdjęcia z Sigmy 17-50 miałem wrażenie, że dzieli je przepaść.
Postanowiłem skonfrontować ją z pospolitym spacerowym zoom-em (którego uwielbiam) Sigma 17-50 f/2.8 HSM

Ostrość Nikon 50mm f/1.8D vs Sigma 17-50mm f/2.8

Wynik powinien być jednoznaczny, obiektywy stałoogniskowe z zasady powinny dawać lepszy / ostrzejszy obraz. Postanowiłem to sprawdzić – aby wyniki były miarodajne w mojej kuchni stworzyłem identyczną scenę dla obu zdjęć (być może mało wymyślną – ale nie o to tu chodzi). Do testów użyłem starego ale jarego body Nikon D90 (AF skalibrowany do wzorca) ustawionego na statywie by uzyskać identyczny kadr, który wyglądał jak poniżej.

Ostrość Nikon 50 i Sigma 17-50

Parametry dla obu obiektywów zostały ustawione w trybie Manual identyczne dla obu zdjęć (50mm, f/2.8, ISO 200) aby uzyskać identyczne warunki. Dodatkowo aby wykluczyć poruszenie w momencie robienia zdjęć ustawiłem wyzwalacz czasowy.

Wykonałem po jednym zdjęciu i zacząłem analizować zdjęcia 1:1. Wynik potwierdził tylko moje subiektywną odczucia podczas użytkowania. Sigma jest zdecydowanie ostrzejsza, oddaje więcej detalu (mimo, że fotografujemy na pełnej dziurze) oraz ma zdecydowanie lepszy kontrast.

Poniższe porównania są surowymi JPG z puszki, bez żadnej obróbki (crop 1:1)

Co prawda zdjęcie z tej samej perspektywy dla obu obiektywów na tej samej ogniskowej 50mm dały nieco inne kadry jednak różnica jest widoczna zarówno w centrum kadru, jak i na brzegach.

Na brzegach kadru Sigma również wygrywa.

Niniejszy test odnosił się jedynie do ostrości tych konkretnych sztuk obiektywów i należy go traktować jednostkowo, bo jak wiadomo zdarzały się lepsze / gorsze sztuki tych obiektywów.

Jest jednak jedna bardzo ważna kwestia w której Nikon ma te coś co sprawia, że wielu zakochało się w tym szkle, mimo że jest wolny, może mydlany ale ma niesamowitą plastykę obrazu i … piękny bokeh

Menu